Pan Tomasz zaciągnął kredyt hipoteczny denominowany we frankach szwajcarskich w 2008 r. Umowa zawierała liczne niedozwolone postanowienia, w tym mechanizm jednostronnego ustalania kursu waluty przez bank. Po latach spłacania kredytu kwota kapitału do spłaty okazała się wyższa niż wypłacone środki.
Kluczowym problemem była obrona interesów klienta przed zarzutem przedawnienia oraz wykazanie, że bank rażąco naruszył równowagę kontraktową stron.
Zdecydowano się na pozew o ustalenie nieważności umowy i zwrot nienależnie pobranych świadczeń. Dodatkowo złożono wniosek o zabezpieczenie roszczenia poprzez wstrzymanie spłaty rat.
Po wymianie pism i rozprawie sąd I instancji wydał wyrok unieważniający umowę. Bank wniósł apelację, jednak wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Apelacyjny.
Umowa została prawomocnie uznana za nieważną. Klient uzyskał zwrot ponad 140.000 zł oraz zwolnienie z dalszej spłaty kredytu.
Sprawa pokazała, jak istotna jest konsekwentna i merytoryczna argumentacja w sporach z instytucjami finansowymi oraz jak dużą rolę odgrywa aktualne orzecznictwo TSUE.